Jeż a człowiek

Bezpieczeństwo jeży a działalność człowieka

Jeż jest stworzeniem objętym ochroną prawną. Nie ma wielu naturalnych wrogów – zwierzęta boją się jego kolców. Największym zagrożeniem dla jeża jest człowiek – sposób, w jaki przekształca środowisko naturalne, często zagraża tym małym ssakom. Mnóstwo jeży ginie pod kołami samochodów – po letnich ulewach dżdżownice wychodzą masowo z ziemi w pobliżu asfaltu, przywabione jego ciepłem. Jeże więc właśnie przydrożne tereny wybierają na żerowisko, co bardzo często kończy się ich śmiercią. Poza tym wiele jeży zwyczajnie przechodzi przez jezdnię czy to w poszukiwaniu materiałów na budowę gniazda, czy to szukając partnera – giną wówczas pod kołami bo nie są dość szybkie, by umknąć przed nadjeżdżającym samochodem. Kilka lat temu w Szwajcarii przeprowadzono badania według których na 244 znalezione martwe jeże aż 24% z nich straciło życie na drogach.
Poza tym mnóstwo jeży ginie zatrutych – wkradają się przecież do sadów, lecz tam mnóstwo jest pestycydów, nawozów i różnorakich środków chemicznych, śmiertelnie dla jeży niebezpiecznych. Szwajcarzy ocenili, że 26% jeży ginie na skutek zatrucia. To, w połączeniu ze śmiertelnością na drogach, pokazuje wielkość niebezpieczeństwa, jakie stanowi dla jeży człowiek – aż 50% tych zwierząt ginie w wyniku ludzkiej działalności.
Jeż często jest wykorzystywany przez człowieka w sadownictwie do zwalczania plagi niechcianych stworzeń, np. ślimaków. Nie jest zagrożony wyginięciem, chociaż postęp cywilizacyjny niewątpliwie sprawia, że populacja jeża ulega zmniejszeniu – jednak nie w takim stopniu, by istnieniu jeża, przynajmniej jeża europejskiego, poważnie zagrozić.

Comments are closed.